sobota, 24 stycznia 2015

(84 km za mną) Jest sobota - jest chill out :)

Mój straszy syn chce mieć chomika. Ponieważ jest strasznym bałaganiarzem , doszliśmy do wniosku z mężem, że musimy coś na tym wychowawczo ugrać i zaproponowaliśmy mu, że chomika dostanie, jak przez miesiąc będzie miał porządek w pokoju. Po 30 dniach sprzątania - chomik.

Odmówił, argumentując, że czuje się "wykorzystany" i nie będzie przez miesiąc "sprzątać jak idiota",  a w ogóle nie chce mu się miesiąc czekać na chomika. Ręce i nogi mi opadły - ciężko jest być matką 13-latka... Powiedziałam mu, co kiedyś przeczytałam:



No i zaczął się nad tym zastanawiać! A ja się zamyśliłam nad tym, czy ja sama tak nie postępuję...? Ale chyba jednak coraz rzadziej, w końcu to całe moje odchudzanie to tak długi proces, a ja jednak nie rezygnuję:)

Drugie fajne motto na dziś przeczytałam w poście Różowej Klary: http://www.rozowaklara.pl/2014/11/chciaas-rowerek-to-teraz-pedauj.html , czyli

CHCIAŁAŚ ROWEREK, TO TERAZ PEDAŁUJ.

Bądź konsekwentna, realizuj to, co zamierzyłaś, nikt nie przymusza Cię do swoich celów, planów, ale jak już się ich podjęłaś to działaj - tak to rozumiem i strasznie mi się to przesłanie podoba.:)

Dobry dzień dzisiaj - zaczęty 5,5 kilometrowym nordikiem, potem gorąca kąpiel, leniwe czytanie i sushi na obiad :)

Tak się zawsze staram zorganizować rodzinne sprzątanie, żeby sobota była wolna - pamiętam, że jak byłam dzieckiem to cholernie mnie irytowało, że mama sprząta pół soboty, nas też do tego zmusza, a drugie pół jest zmęczona i sfrustrowana. Dla mnie sobota to czas odpoczynku, miłego czasu z rodziną, bez spiny, bez ciśnienia, że podłogi muszą być wyfroterowane:)

Jest sobota, jest chill out:)

3 komentarze:

  1. Miłego chill outu, też dziś mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pamiętam, że chciałam kolczyk w pępku to też powiedzieli, że jak zrobię porządek w pokoju... No i zrobiłam ten porządek, a z kolczyka zrezygnowałam z powodu bólu, który by nastąpił :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń